<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kultura - POLEMIKI.pl</title>
	<atom:link href="https://polemiki.pl/category/kultura/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://polemiki.pl/category/kultura/</link>
	<description>PUBLICYSTYKA</description>
	<lastBuildDate>Mon, 12 Oct 2020 09:03:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/cropped-9FAEA284-E04D-45DC-8281-E6FB2D0320D1-32x32.png</url>
	<title>Kultura - POLEMIKI.pl</title>
	<link>https://polemiki.pl/category/kultura/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Dousznie. Jak podcasty zagarniają coraz więcej przestrzeni?</title>
		<link>https://polemiki.pl/2020/10/12/dousznie-jak-podcasty-zagarniaja-coraz-wiecej-przestrzeni/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Filip Talaga]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2020 08:49:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Technologia]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polemiki.pl/?p=1353</guid>

					<description><![CDATA[<p>...</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/10/12/dousznie-jak-podcasty-zagarniaja-coraz-wiecej-przestrzeni/">Dousznie. Jak podcasty zagarniają coraz więcej przestrzeni?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Nad nami, gdzieś w niematerialnym, cyfrowym świecie, toczą się właśnie informacyjne wojny. Jednak pole bitwy jest znacznie bliżej. Przy nas, tuż przy granicy naszych oczu i uszu, nieustająco trwa walka o drugi z ważnych towarów naszego wieku: o naszą uwagę. Kolejne media w coraz bardziej wyrafinowany sposób domagają się chwili skupienia na sobie. W tym tętniącym chaosie spokojnie przychodzi do nas medium jakby nowe, a jednak stojące na barkach stuletniego olbrzyma. <strong><span class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color">Podcasty.</span> </strong>Wciskają się tam, gdzie inne media nie mogą, bardziej towarzyszą niż się narzucają. Dopiero wkraczają w drugą dekadę swojego istnienia, a zagarnęły już uwagę ponad ⅓ mieszkańców globu.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Pierwsze echa nadchodzącej fali</strong></h2>



<h3 class="wp-block-heading">Historia podcastów</h3>



<p>Początków podcastingu można doszukiwać się na przełomie tysiącleci. W roku 2000 powstały zaczątki technologii będącej podstawą dla nowego medium. Za jej twórców uważa się Adam Curry’ego i Dave’a Winera. Nagrania w formacie mp3 zyskały zaplecze w postaci obsługi przez kanały RSS. Takie rozwiązanie pozwalało łatwo zasubskrybować słuchaczom konkretne kanały. Teraz nie musieli już wyszukiwać interesujących ich tematów, audycje przychodziły do nich same.</p>



<p>Do słuchania podcastu wystarczył komputer i sieć. Aby podcasting przebił się do globalnej świadomości, potrzeba było czegoś więcej. Przede wszystkim technologii, zasobów i dobrej nazwy. Te trzy rzeczy wyłożył na stół w 2005 roku Steve Jobs. W nowej wersji aplikacji iTunes pojawia się możliwość subskrypcji i pobierania audycji, które dziedziczą nazwę po urządzeniu na który są dedykowane, czyli iPodzie. Szybko zlepek iPod + broadcast w uszach anglojęzycznych użytkowników nabiera cech naturalności. New Oxford American Dictionary ogłasza „podcast” słowem roku. Podcast zaczyna kusić. Google notuje liczbę wyszukiwania frazy „podcast” na nie więcej niż 500 w 2004 roku, a w niespełna kilka miesięcy później na ponad 100 milionów.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Simplicitas est ultimum ruditatis</strong></h2>



<h3 class="wp-block-heading">Zalety podcastów</h3>



<p>Dlaczego medium przebiło bańkę zainteresowania garstki zapaleńców i rozrosło się na tyle, że konkurować może z innymi, klasycznymi już, formatami? Składników sukcesu może być wiele, lecz na pierwszy plan wysuwa się <em>prostota.&nbsp;</em></p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>Podcasty wygrywają na płaszczyźnie prostoty nie tylko z wideo, lecz także ze starym, dobrym tekstem pisanym. Człowiek, jako gatunek, najpierw żył w kulturze oralnej, dopiero później dopasował się do kultury piśmiennej. Niektóre zatem rodzaje podcastów tworzy się łatwiej niż ekwiwalent ich treści w formie pisanej.</p></blockquote>



<p>Najpierw o formie, później o treści. Podcast w istocie swej jest nagraniem dźwiękowym. Aby je uchwycić potrzeba niewiele, w wersji najbardziej minimalistycznej wystarczy telefon. Oczywiście jakość dźwięku będzie niższa niż w przypadku nagrań w studiu, lecz dla większości słuchaczy różnica nie jest znacząca. Na pewno nie tak znacząca jak w przypadku mediów wizualnych, gdzie oczy sycą się formą &#8211; bez zawahania oddzielą wysokojakościowy obraz z profesjonalnej kamery od telefonowego filmiku nagranego w pionie. W przestrzeni mediów wizualnych im lepiej się zaprezentujesz od strony technicznej, tym lepsze wytworzysz w odbiorcy wrażenie swojego ogólnego profesjonalizmu. A przy podcaście, czy będzie miał więcej czy mniej słyszalnych w tle szumów, klaksonów, drapań kota, słuchacz ostatecznie doceni samą, gęstą treść. Liczy się to co powiesz i jak powiesz, liczy się fakt, że słowo pada na podatny grunt.&nbsp;</p>



<p>Podcasty wygrywają na płaszczyźnie prostoty nie tylko z wideo, lecz także ze starym, dobrym tekstem pisanym. Człowiek, jako gatunek, najpierw żył w kulturze oralnej, dopiero później dopasował się do kultury piśmiennej. Niektóre zatem rodzaje podcastów tworzy się łatwiej niż ekwiwalent ich treści w formie pisanej. Duża część podcastowej sfery to wywiady, które nie ograniczone ciasną telewizyjno–radiową ramówką, przybierają często luźniejszą formę. Interesujący, bystry prowadzący z jednej strony, gość znający się na jakiejś rzeczy z drugiej, pomiędzy nimi czujne ucho nagrywające. Im bardziej iskrzy od polemiki, tym lepiej. Prosty przepis na podcast, do przygotowania w domowym zaciszu. Takiej rozmowy po prostu dobrze się słucha, z takimi rozmowami mamy do czynienia na co dzień, przy posiłkach i na imprezach, nie dziwi więc, gdy wysłuchujemy takich rozmów zarejestrowanych w tym samym dniu, lecz na innym kontynencie. Taki przepis na upublicznienie swojego słowa nadaje podcastom dodatkowego, demokratycznego kolorytu.&nbsp;</p>



<p>Z biznesowego punktu widzenia, a potwierdza to historia wielu twórców tego medium, podcasty jawią się jako inwestycja o niskim wkładzie własnym. Mówimy tu o kosztach operacyjnych, takich jak sprzęt (średni zestaw to komputer, dwa dobre mikrofony, pokój na uboczu), lecz również o zasobach czasowych. Oprócz czasu poświęconego na nagrywanie oraz tego na przygotowanie się do rozmowy, obróbka podcastu to w większości zabiegi kosmetyczne i to jedynie przeprowadzane na ścieżce audio. Nie mówimy tu oczywiście o wszystkich formatach podcastu, bo są i takie, przy których sesja nagraniowa to jedynie wierzchołek góry lodowej. Weźmy za przykład coraz bardziej popularne nagrania sesji gier fabularnych, często po 3-4 godziny na jeden odcinek, gdzie prowadzący musi przygotować przed nagraniem angażujący graczy scenariusz. Lecz i tu cała magia rozgrywa się przed mikrofonem, to tu splatają się ludzkie intelekty poprzez płynące w eter słowa.</p>



<p>Prostota służy twórcom. Służy też odbiorcom. Po tekst sięgamy, gdy mamy czas. Gazeta (nie mówię już o papierowej, dobrze wiemy, że na ekranie) do tramwaju, książka na wakacje. Do form wizualnych sięgniemy nawet gdy nie mamy czasu ponieważ zmusi nas do tego nasze dopaminowe łaknienie. Film wieczorkiem, YouTube podczas kawowej przerwy. Kiedy jest czas na podcasty (czyli na radio &#8211; ale o tym poniżej)? Na podcasty jest międzyczas, ale też czas równoległy. Śmierć radia wieszczono wraz z mocowaniem się na tronie telewizji, przetrwało ono jednak, szczególnie wyraźnie w jednym środowisku: kierowców samochód. Prowadzenie auta i jednoczesne słuchanie ścieżki audio (albo gadatliwego pasażera) stało się niemal nierozdzielne. W tę przestrzeń wciskają się podcasty, ze swoją możliwością wolnego wyboru. W radiu, pośród 10 dostępnych stacji, nic w tej chwili sensownego „nie leci”. Gdy jednak sięgam po telefon, widzę tam 850 tysięcy różnych podcastów do wyboru, a pośród nich 30 milionów odcinków. Droga do pracy mogłaby być dłuższa.&nbsp;</p>



<p>Co ciekawe, w nowej, pandemicznej rzeczywistości, podcasty nie tracą, lecz zyskują. Model pracy home office redukuje drastycznie czas spędzony w samochodzie, co skutkuje przesunięciem skupienia na szereg prac domowych. Widać to wyraźnie w statystykach z okresu rodzącej się pandemii. Na początku marca br. zaobserwowano około 20% spadek konsumpcji podcastów, lecz wraz z końcem marca medium odbiło się od dna i jego słuchalność stale rośnie.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Nowe, ale brzmi znajomo</strong></h2>



<h3 class="wp-block-heading">O ile więcej niż radio?</h3>



<p>„Ale przecież to wszystko już było, podcast nie jest niczym nowym, to przecież stare dobre radio, będące z nami od dzięsiątków lat, przybrane w szmaty milenialnego fenomenu.” Owszem i to medium wpisuje się w powiedzenie „nic nowego pod słońcem”. Szereg różnic oddziela je jednak od radia, kusząc rzeczami niedostępnymi dla tradycyjnych radiostacji.&nbsp;</p>



<p>Po pierwsze: dla twórców prawdziwym skarbem są dane. Być może jest to element, który przyczynił się do dogonienia Apple Podcasts przez Spotify. Serwis Apple’a, mimo że rynek podcastowy rozkręcił i był jego filarem przez lata, zdaje się być zagrożony przez „zielony” serwis streamingowy. Twórcy, jako znaczącą różnicę podają jakość narzędzi analitycznych, które oferuje Spotify. Model podcastu, w którym wszystkie odcinki rozpisane są na miesiące do przodu, nie jest ani możliwy, ani szczególnie opłacalny. Czasem dogania tzw. „brak weny”. I tu z pomocą przychodzi możliwość czytania danych, których szczegółowość jest spotykana jedynie w świecie cyfrowym. Podcasterzy mogą zobaczyć, co pociąga najbardziej ich słuchaczy (czytaj: co się opłaca). Niektórzy przewidują, że w tym kierunku dryfuje rynek podcastowy (tak jak każdy inny, związany z mediami): niezliczona ilość danych pochodzących od konsumentów wpływa na to co się produkuje. Za chwilę tą żmudną robotą zajmie się sztuczna inteligencja i już nie dostrzeżemy początku tego samozjadającego się węża. Zainteresowania słuchaczy zasiądą na miejscu drugiego pilota i poprowadzą show wraz z autorami.</p>



<p>Po drugie: reklamy. Najbardziej klasyczny model finansowania większości mediów w przypadku podcastów wyglądał dość prosto: mając już audycje o ustabilizowanej bazie odbiorców, mogłeś pokusić się o „wynajem powierzchni” swojej ścieżki dźwiękowej, w której umieszczana była reklama. Siłą tych ogłoszeń było to, co siłą większości audycji: indywidualizm prowadzącego. Podcaster, który swoimi słowami, a najlepiej doświadczeniem, potwierdzał jakość reklamowanego produktu, robiąc to jeszcze w sposób nie zmanierowany i z przekonaniem w głosie, był zaskakująco odświeżającym doświadczeniem w medialno-komercyjnym oceanie. Gałąź reklamowa podcastowych technologii dąży jednak chyba w trochę inną stronę i wzorem bratnich mediów internetowych, inwestuje w reklamę targetowaną, rządzoną przez algorytmy, dostosowaną do słuchacza. Wymaga to odpowiedniego podglebia technologicznego, które nie operuje już jednostkowym plikiem audio, lecz ich szeregiem (treść + reklamy), sklejając je w audycyjną całość według własnej definicji opłacalności.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Rynek przyspiesza w tempie wykładniczym</strong></h2>



<h3 class="wp-block-heading">Jak wygląda sytuacja na połowę 2020 roku?</h3>



<p>Oprócz światowego spowolnienia (lockdown’u), którego beneficjentem są niewątpliwie cyfrowe media, na rynek podcastowy miało wpływ jeszcze kilka czynników. Pierwszy to duzi gracze. W zimowych miesiącach zeszłego roku doszło do znaczących przetasowań, których poruszycielem był Spotify (i jego pieniądze). Szacuje się, że firma wydała 300 milionów dolarów na zakup dwóch podmiotów: Gimlet i Anchor.&nbsp; Obydwa dystrybuowały podcasty, obydwa zostały wchłonięte. Firmy tłumaczą swoją decyzję potrzebą dołączenia do spółki o zasięgu globalnym, z odpowiednim zapleczem i technologią. Pytanie, czy mogły sobie na taki ruch nie pozwolić? Skąd taki ruch ze strony serwisu, który zajmuje się głównie streamowaniem muzyki? Odpowiedź firmy jest prosta: im więcej spędzisz czasu na Spotify, tym lepiej. Dlatego oprócz muzyki, oferujemy ci nieprzeliczoną ilość podcastów, żebyś został z nami dłużej. Zagarniając coraz szersze rzesze podcasterów, Spotify zdecydowało się na postawienie dużych pieniędzy na jedno nazwisko. Z początkiem września Joe Rogan Experience, jeden z najpopularniejszych podcastów na świecie (190 milionów pobrań miesięcznie), znika z innych mediów (w tym z YouTube’a) i pojawiać się będzie wyłącznie na Spotify. Cała migracja przypieczętowana 100 milionami dolarów. Czy taka strategia zdaje egzamin? Dane pokazują, że użytkownicy Spotify spędzają wewnątrz serwisu już teraz dwa razy więcej czasu na podcastach, niż na muzyce.&nbsp;</p>



<p>Pozostali gonią. Google skupia się na prostej w obsłudze aplikacji z podcastami. iTunes jako ojciec założyciel trzyma się dzielnie. Amazon i jego serwis dla słuchaczy Audible próbuje przeć do przodu, choć zalicza PR-owe wpadki, jak ta z początku sierpnia, kiedy to Amazon wysłał do podcasterów poufnego (nie do końca poufnego, skoro są wycieki) maila, w którym opisane zostały nowe warunki umowy, zabraniające publikowania reklam godzących w dobro Amazonu, czym gigant medialny wzbudził irytację części twórców.</p>



<p>Podsumowując, jak zawsze warto patrzeć hegemonom na ręce i nie powierzać im całego swojego zaufania, inwestować w małe jednostki medialne, a najlepiej rozważyć wystartowanie ze swoim podcastem. Światowe przepływy kapitału do podcastowego medium dają nadzieję, że i na polskim poletku będą wyrastały kolejne intrygujące audycje.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/10/12/dousznie-jak-podcasty-zagarniaja-coraz-wiecej-przestrzeni/">Dousznie. Jak podcasty zagarniają coraz więcej przestrzeni?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Artystka imponuje. Kasia Cerekwicka – Pod skórą [RECENZJA]</title>
		<link>https://polemiki.pl/2020/10/10/artystka-imponuje-kasia-cerekwicka-pod-skora-recenzja/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Recenzent]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2020 18:06:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polemiki.pl/?p=1342</guid>

					<description><![CDATA[<p>...</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/10/10/artystka-imponuje-kasia-cerekwicka-pod-skora-recenzja/">Artystka imponuje. Kasia Cerekwicka – Pod skórą [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Kasia Cerekwicka kazała swoim fanom czekać długie 5 lat na kolejny krążek. Powiedzmy to wprost &#8211; było warto. Piosenkarka udowadnia, że określenie gwiazda jednej piosenki przestaje do niej pasować.</strong></p>



<p>Zaszufladkowanie jako autorka jednego hitu (“Na kolana”) jest dla Cerekwickiej bardzo krzywdzące. Owszem, ogromna większość fanów polskiej sceny muzyki popularnej kojarzy ją przede wszystkim z tą piosenką, ale przecież wyraźnie widać, że odejście od popowej stylistyki wyraźnie artystce służy. I im bardziej Cerekwicka odchodzi od słodkich popowych pioseneczek, tym robi się ciekawiej. Nikt przecież nie zaprzeczy, że piosenkarka głos ma nieprzeciętny.</p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>“Pod skórą” to płyta zniuansowana, delikatna, ale z wyraźnie zaznaczonym charakterem wokalistki. Cerekwicka używa tutaj swojego głosu z kunsztem prawdziwej gwiazdy, a w pewnych momentach, gdy wchodzi na wyższe tony, budzi wtedy nieukrywany zachwyt.</p></blockquote>



<p>Powoli rozkręcające się &#8222;Zadatki&#8221; to ciekawa kompozycja. Tutaj piosenkarka zachwyca świetnym wokalem, do którego dodała (niczym w dobrej kompozycji zapachowej) nuty soulu. W utworze &#8222;Na próżno&#8221; dominuje Fender Rhodes (dla niezorientowanych – to instrument klawiszowy). Niby to szczegół, ale właśnie ten instrument przywołuje na myśl Norę Jones. Wyraźnie widać, że Cerekwicka inspiruje się tutaj amerykańską gwiazdą. Ten artystyczny podziw na Jones jeszcze mocniej widać w &#8222;Gdzie kończy się noc&#8221;. Za pomocą tej piosenki możemy odbyć podróż za Wielką Wodę i wylądować na terytorium klasyki soulu nie ruszając się z fotela. Piękne, nieprawdaż? Z kolei w &#8222;W pogoni za szczęściem&#8221; to vintage&#8217;owy w brzmieniu retro-pop, bardzo obecnie popularny i przez to kuszący dla wielu artystów. Najważniejsze, że utwór brzmi świetnie.</p>



<p>Żeby nie było tak słodko, trzeba podkreślić, że miejscami warstwa liryczna albumu mocno skrzypi. Nie oznacza to, że natkniemy się na jakieś lukrowane, pseudomądrości rodem z profilów nastolatek z Instagrama czy Tik-Toka. Niemniej jednak frazy typu &#8222;Ty tak smakujesz, że łyżkami chce cię jeść&#8221; z utworu o wdzięcznym tytule “Lody” nie smakują zbyt dobrze. Nawet jeśli serwuje je gwiazda formatu Kasi Cerekwickiej.</p>



<p>Podsumowując &#8211; najnowszy album Kasi Cerekwickiej to solidna dawna dobrej i soczystej muzyki. Warto posłuchać, jak gwiazda operuje swoim głosem, dając wiele radości słuchającym.&nbsp;</p>



<p>Album ukazał się nakładem Wydawnictwa Agora.</p>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img decoding="async" fetchpriority="high" src="https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/AF140934-1656-49C0-92A9-89EB8A6E9E9A-982x1024.jpeg" alt="" class="wp-image-1346" width="484" height="504" srcset="https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/AF140934-1656-49C0-92A9-89EB8A6E9E9A-982x1024.jpeg 982w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/AF140934-1656-49C0-92A9-89EB8A6E9E9A-288x300.jpeg 288w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/AF140934-1656-49C0-92A9-89EB8A6E9E9A-768x801.jpeg 768w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/AF140934-1656-49C0-92A9-89EB8A6E9E9A-1474x1536.jpeg 1474w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/AF140934-1656-49C0-92A9-89EB8A6E9E9A-360x375.jpeg 360w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/AF140934-1656-49C0-92A9-89EB8A6E9E9A.jpeg 1772w" sizes="(max-width: 484px) 100vw, 484px" /></figure>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/10/10/artystka-imponuje-kasia-cerekwicka-pod-skora-recenzja/">Artystka imponuje. Kasia Cerekwicka – Pod skórą [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chopin dla wszystkich. Natalia Kukulska &#8211; Czułe struny [RECENZJA]</title>
		<link>https://polemiki.pl/2020/10/10/chopin-dla-wszystkich-natalia-kukulska-czule-struny-recenzja/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Recenzent]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2020 18:03:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polemiki.pl/?p=1339</guid>

					<description><![CDATA[<p>...</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/10/10/chopin-dla-wszystkich-natalia-kukulska-czule-struny-recenzja/">Chopin dla wszystkich. Natalia Kukulska &#8211; Czułe struny [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Fryderyka Chopina znają wszyscy, ale nie wszyscy słuchają jego genialnych kompozycji. Dzięki albumowi Natalii Kukulskiej w końcu może się to zmienić. Lepszej okazji nie będzie.</strong></p>



<p>Ten album to prawdziwy gwiazdozbiór i chyba jedna z najciekawszych (obok niedawnej płyty Meli Koteluk z muzyczną interpretacją wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego) muzycznych produkcji ostatnich lat. Wymienienie wszystkich, którzy przyczynili się do powstania tej płyty to skomplikowane zadanie, ale spróbujmy.</p>



<p>Najważniejszy jest oczywiście Fryderyk Chopin. To jego kompozycje znajdują się na krążku i to jego twórczość (choć w unowocześnionej i artystycznie zinterpretowanej formie) będziemy poznawać. Dalej mamy teksty. Tutaj autorów jest kilku, ale wszyscy to prawdziwa pierwsza liga polskiego przemysłu muzycznego. Teksty, które znajdziemy na płycie są autorstwa Meli Koteluk, Kayah, Gaby Kulki, Natalii Grosiak oraz Bovskiej. Artyści Symfonii Varsovii odpowiadają tutaj za warstwę muzyczną. Z kolei kompozycje uwspółcześnili Adam Sztaba, Krzysztof Herdzina, Nikola Kołodziejczyk, Paweł Tomaszewski oraz Jan Smoczyński. Jakby tego było mało na płycie gra na fortepianie Janusz Olejniczak, który jest autorem partii fortepianowych do filmów &#8222;Chopin. Pragnienie miłości&#8221; oraz &#8222;Pianista”. Sam album powstał w celu uczczenia 210. rocznicy urodzin Chopina.&nbsp;</p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>Mylą się ci, którzy spodziewają się na “Czułych strunach” smutnego, nostalgicznego grania (choć Chopin stworzył mnóstwo utworów, o których nie można powiedzieć, że są smutne). Pełno tutaj jazzowych odniesień, inspiracji, tropów.</p></blockquote>



<p>&#8222;Pod powieką [Etiuda As-Dur]&#8221; błyskawicznie urzeka swoją bajkowością, a tytułowe &#8222;Czułe struny [Polonez As-Dur]&#8221; to istny majstersztyk. &#8222;Oda do serca [Mazurek a-moll]&#8221; przywodzi na myśl klasyczne jazzowe kawałki, żywcem wyjęte z historii amerykańskich big-bandów. Podobnie rzecz ma się w &#8222;Zezowatym szczęściu [Mazurek F-dur]&#8221;.</p>



<p>Wszystko to nie udałoby się jednak, gdyby nie kunszt Natalii Kukulskiej. Precyzyjny wokal, wspaniałe soulowe solowe partie, krystalicznie czysty głos. Bez wątpienia wokalistka jest jednym z najjaśniejszych punktów w konstelacji gwiazd, które znalazły się w tym albumie.</p>



<p>Nie inaczej jest w warstwie litycznej. Głębokie i uroczyste teksty, pozbawione jednak patosu, wpadają w pamięć i świetnie komponują się z dźwiękami płynącymi spod instrumentów muzyków Symfonii Varsovii.&nbsp;</p>



<p>Wszystko to tworzy album niezwykły, nowy, świeży. Zachwyci zarówno koneserów Chopina (dlaczegóżby od czasu do czasu nie spróbować czegoś nowego czy wręcz czegoś, co dobrze znamy, ale podane w nowy, zaskakujący sposób?), jak i zupełnych debiutantów na polu muzyki klasycznej. Tę płytę po prostu trzeba przesłuchać, od początku do samego końca. Zachwyca.</p>



<p>Album ukazał się nakładem Wydawnictwa Agora.</p>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/BC2CB617-DA09-480E-97D7-ECF4980F5171-1024x1024.jpeg" alt="" class="wp-image-1340" width="502" height="502" srcset="https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/BC2CB617-DA09-480E-97D7-ECF4980F5171-1024x1024.jpeg 1024w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/BC2CB617-DA09-480E-97D7-ECF4980F5171-300x300.jpeg 300w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/BC2CB617-DA09-480E-97D7-ECF4980F5171-150x150.jpeg 150w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/BC2CB617-DA09-480E-97D7-ECF4980F5171-768x768.jpeg 768w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/BC2CB617-DA09-480E-97D7-ECF4980F5171-360x360.jpeg 360w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/BC2CB617-DA09-480E-97D7-ECF4980F5171.jpeg 1280w" sizes="(max-width: 502px) 100vw, 502px" /></figure>



<p></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/10/10/chopin-dla-wszystkich-natalia-kukulska-czule-struny-recenzja/">Chopin dla wszystkich. Natalia Kukulska &#8211; Czułe struny [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie taki cichy. Robert Cichy – Dirty Sun [RECENZJA]</title>
		<link>https://polemiki.pl/2020/10/10/nie-taki-cichy-robert-cichy-dirty-sun-recenzja/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Recenzent]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2020 17:53:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polemiki.pl/?p=1333</guid>

					<description><![CDATA[<p>...</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/10/10/nie-taki-cichy-robert-cichy-dirty-sun-recenzja/">Nie taki cichy. Robert Cichy – Dirty Sun [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Druga solowa płyta Roberta Cichego to blues-rockowy spektakl, który daje nam to, czego oczekujemy od albumów tego gatunku: mistrzowską grę na gitarze (i innych “strunach”) oraz mocny, charakterystyczny wokal.</strong></p>



<p><strong>“</strong>Dirty sun” to drugi solowy album 40-letniego muzyka. Po albumie „SMACK” z 2018 roku przyszedł czas na “Dirty sun”. Warto od razu nadmienić, że „SMACK&#8221; zyskał uznanie krytyków, a Cichy otrzymał za niego Fryderyka. Całkiem przyjemny debiut, nieprawdaż?&nbsp;</p>



<p>Na nowym albumie Cichy podąża swoją muzyczną drogą. Krytycy docenili zręczność, z jaką muzyk łączy na płycie gatunki. Wszystko jednak opiera się na solidnym bluesowo – rockowym fundamencie. Cichy nie jest jednak, jak na rockmena przystało, samotnikiem. Zaprosił zatem do współpracy, może nie liczną, ale znamienitą grupę artystów. Sosnowski, Mrozu, Kasai i Rahim dzielnie wspierają sprawcę tego całego muzycznego zamieszania.</p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>“Dirty sun”&nbsp; to płyta chropowata w swoim brzmieniu, ale jest to doświadczenie przyjemne. Z pewnością nie odprężymy się przy niej wieczorem po ciężkim dniu w pracy, raczej będziemy chcieli energicznie poruszać się po pokoju. Podkreślmy &#8211; nie ma tutaj wybuchu energii, który wyrzuci nas za drzwi i każe krążyć wieczorem po mieście szukając mocnych wrażeń. Ta muzyka zmusza do działania, ale bardziej kreatywnego. W połączeniu ze świetnymi tekstami będzie dobrym przyczynkiem do gorących i długich dyskusji. Temat można wybrać dowolny.</p></blockquote>



<p>Jest tutaj sporo elektroniki, ale nie burzy ona gitarowych gmachów, pieczołowicie wznoszonych przez Cichego. Ciekawym utworem jest &#8222;Android&#8221;, na którym słyszymy&#8230; rapującego po angielsku autora płyty. Jest to jednak wyjątek od reguły, a regułą jest solidne gitarowe granie. W ogóle materiał zebrany na “Dirty sun” poznajemy i po angielsku i po polsku. W &#8222;Urwanej melodii&#8221; Cichy śpiewa wspólnie z Kasai, miękko wkomponowując się w melancholijne muzyczne tło. W “Rebieliancie” Cichy występuje z Rahimem. Co robi rockman z raperem. Warto sprawdzić, ja mogę powiedzieć, że robią to dobrze. Reszta utworów jest równie smakowita. Zaświadczam.</p>



<p>Robert, nomen omen, Cichy wcale taki cichy nie jest. I bardzo dobrze. Album “Dirty sun” ukazał się nakładem Wydawnictwa Agora.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="alignleft size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/7A346C9E-6242-49E3-9E5D-11F52636784B-1024x1024.jpeg" alt="" class="wp-image-1334" width="440" height="440" srcset="https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/7A346C9E-6242-49E3-9E5D-11F52636784B-1024x1024.jpeg 1024w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/7A346C9E-6242-49E3-9E5D-11F52636784B-300x300.jpeg 300w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/7A346C9E-6242-49E3-9E5D-11F52636784B-150x150.jpeg 150w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/7A346C9E-6242-49E3-9E5D-11F52636784B-768x768.jpeg 768w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/7A346C9E-6242-49E3-9E5D-11F52636784B-360x360.jpeg 360w, https://polemiki.pl/wp-content/uploads/2020/10/7A346C9E-6242-49E3-9E5D-11F52636784B.jpeg 1280w" sizes="(max-width: 440px) 100vw, 440px" /></figure></div>



<p><strong>Tracklista:</strong><br>1. Seize The Day<br>2. Android<br>3. Jedna Noc Feat. Mrozu<br>4. Piach I Wiatr<br>5. Let Us Sing<br>6. Urwana Melodia Feat. Kasai<br>7. Siedem<br>8. Posłuchaj Feat. Sosnowski<br>9. Dirty Sun<br>10. Rebeliant Feat. Rahim<br>11. Manitu</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/10/10/nie-taki-cichy-robert-cichy-dirty-sun-recenzja/">Nie taki cichy. Robert Cichy – Dirty Sun [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Powrót na winylu. Clock Machine – Prognozy LP [RECENZJA]</title>
		<link>https://polemiki.pl/2020/09/22/powrot-na-winylu-clock-machine-prognozy-lp-recenzja/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Recenzent]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2020 15:21:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polemiki.pl/?p=1323</guid>

					<description><![CDATA[<p>...</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/09/22/powrot-na-winylu-clock-machine-prognozy-lp-recenzja/">Powrót na winylu. Clock Machine – Prognozy LP [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>“<strong>Prognozy” to nie jest płyta nowa. Produkcja ukazała się bowiem w 2019 roku. Jest jednak w albumie&nbsp;ClockMachine coś nowego. To forma. Tym razem udana płyta krakowskiego zespołu ukazała się na winylu. I to nie byle jakim.</strong></p>



<p>Clock&nbsp;Machine powstał pod koniec 2009 roku. Jego członkowie grają tradycyjnego rocka z elementami funku. Zespół zdobył główną nagrodę na festiwalu FAMA 2011, Konkursie Zespołów Rockowych w Wadowicach oraz juwenaliowym przeglądzie kapel studenckich w 2011 roku.&nbsp;Clock&nbsp;Machine zostali również laureatem Eliminacji do Przystanku Woodstock oraz Empik&nbsp;Make&nbsp;More&nbsp;Music. Wokalistą zespołu jest znany z Męskiego Grania Igor Walaszek.</p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>Nowe, winylowe wydanie zapada w pamięć nie tylko ze względu na świetny muzyczny materiał, ale także z powodu kolorów. Tak mili Państwo &#8211; płyta winylowa nie musi być czarna. Tym razem przybrały one barwy. Jak to możliwe?</p></blockquote>



<p>LP “Prognoz” został wydany na dwóch płytach. Każda z nich jest innego koloru. Chłodne indygo oraz ostry pomarańcz krążków wyglądają świetnie i sprawiają, że przed położeniem ich na gramofon po prostu trzeba je przez kilka chwil popodziwiać. Potem, ukontentowani, z czystym sumieniem możemy zająć się słuchaniem.</p>



<p>Muzyka to spokojne, zawstydzające swoim nastrojem misterium dźwięków. Mówiąc krócej &#8211; piosenki na “Prognozach” są zmysłowe. Stworzone zupełnie po to, aby wieczorem, może podczas jesiennej burzy, kiedy za oknem szaleje wiatr, usiąść w fotelu i poczuć przytulność własnego domu. Po to właśnie jest tak muzyka – daje możliwość poczucie się dobrze. &nbsp;Może o to w zasadzie chodzi w muzyce?</p>



<p>Edycja winylowa ukazała się nakładem Wydawnictwa Agora.</p>



<p>Tracklista:</p>



<h2 class="wp-block-heading">Lista utworów:</h2>



<p>LP1<br><strong>STRONA A:</strong><br>1. Prognozy<br>2. Kiedy śnisz<br>3. Podniosę się<br><br><strong>STRONA B:</strong><br>4. Noc<br>5. Lustro Feat. Ten Typ Mes<br>6. Z Tobą lżej<br>7. Prognozy Feat. Jarecki<br><br>LP2<br><strong>STRONA C:</strong><br>8. Only Water<br>9. So Slow<br>10. The Same Old Way<br><br><strong>STRONA D:</strong><br>11. Igo&#8217;s Flow<br>12. Sense of Space<br>13. Double the Time</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/09/22/powrot-na-winylu-clock-machine-prognozy-lp-recenzja/">Powrót na winylu. Clock Machine – Prognozy LP [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tak trzeba świętować. Renata Przemyk – Renata Przemyk i mężczyźni [RECENZJA]</title>
		<link>https://polemiki.pl/2020/09/22/tak-trzeba-swietowac-renata-przemyk-renata-przemyk-i-mezczyzni-recenzja/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Recenzent]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2020 10:48:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polemiki.pl/?p=1311</guid>

					<description><![CDATA[<p>...</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/09/22/tak-trzeba-swietowac-renata-przemyk-renata-przemyk-i-mezczyzni-recenzja/">Tak trzeba świętować. Renata Przemyk – Renata Przemyk i mężczyźni [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Renata Przemyk świętuje w tym roku 30-lecie pracy artystycznej. I trzeba to przyznać &#8211; świętuje z przytupem. Na nagranej wspólnie z (skądś przecież musiał wziąć się tytuł albumu, prawda?) mężczyznami płycie daje wokalny i liryczny popis swoich możliwości.</strong></p>



<p>Artystka rozpoczęła świętowanie jubileuszu na festiwalu w Jarocinie w 2019 roku. To tutaj, w 1989 roku Renata z zespołem&nbsp;Ya&nbsp;Hozna&nbsp;podbiła serca widzów. Rok później rozpoczęła się solowa kariera, która trwa już 30 lat. Rok 2020 nie mógł się zatem obyć bez jubileuszowego albumu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>“Renata Przemyk i mężczyźni” to płyta zawierająca najbardziej znane i najciekawsze piosenki Przemyk, nagrane w nowej aranżacji i w duetach z mężczyznami. Te 13 utworów pozwala odkryć artystkę na nowo, a jednocześnie &#8211; móc podążyć śladami jej piosenkarskiej kariery.</p></blockquote>



<p>Na&nbsp;płycie&nbsp;jako się rzekło, znajdziemy 13 utworów. To zestaw spokojnych podróży przez czas, gdzie naszymi przewodnikami jest oczywiście Renata Przemyk i jej kompani. Krystalicznie czysty głos wokalistki spotyka się z różnorodnymi głosami męskimi. W świecie Przemyk panuje spokój, liryczny nastrój i zaduma. Wszystko to niepozbawione jednak nutki optymizmu. Dobrze obcować z tą płytą. Podejrzewam, że artyści, którzy ją stworzyli mogą powiedzieć podobnie: dobrze było być przy powstawaniu tego materiału. W końcu na tej płycie wszystko gra tak jak powinno.&nbsp;</p>



<p>Duety z Przemyk stworzyli: Adam Nowak, Artur Andrus,&nbsp;Buslav, Czesław&nbsp;Mozil, Damian&nbsp;Ukeje,&nbsp;Vienio, Grzegorz Turnau, Igor Herbut, John Porter, Leski, Marek&nbsp;Dyjak,&nbsp;Skubas, oraz Wojciech Waglewski. Wydawcą płyty jest Agora Muzyka, a producentem muzycznym &#8211; Tomek „Harry“ Waldowski.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tracklista&nbsp;albumu:</h2>



<p>1. Zero feat. Damian Ukeje<br>2. Kłamiesz feat. Vienio<br>3. Jakby nie miało być feat. Skubas<br>4. Babę zesłał Bóg feat. Marek Dyjak<br>5. Makijaż twarzy feat. Czesław Mozil<br>6. Nie mam żalu feat. Artur Andrus<br>7. Odjazd feat. Adam Nowak<br>8. Come Wake Me [Niech mnie ktoś obudzi] feat. John Porter<br>9. Bo jeśli tak ma być feat. Leski<br>10. Zazdrośni [Zazdrosna] feat. Grzegorz Turnau<br>11. 7:05 feat. Wojciech Waglewski<br>12. Kochana feat. Igor Herbut<br>13. Ten taniec&nbsp;feat.&nbsp;Buslav</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl/2020/09/22/tak-trzeba-swietowac-renata-przemyk-renata-przemyk-i-mezczyzni-recenzja/">Tak trzeba świętować. Renata Przemyk – Renata Przemyk i mężczyźni [RECENZJA]</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://polemiki.pl">POLEMIKI.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
